Janusz Majewski zaczynał karierę jako twórca krótko- i średniometrażowych filmów opartych na XIX literaturze grozy. Wszystkie, a w szczególności pastiszowy "Ja gorę!" spotkały się z ciepłym przyjęciem publiczności i krytyki.
Zachęcony sukcesem filmów krótkich, w 1970 roku podejmuje się realizacji pełnometrażowego horroru. Za podstawę scenariusza posłużyło twórcy opowiadanie Prospera Merimee „Lokis. Rękopis profesora Wittembacha”.
Dzieło filmowe, wzbogacone w stosunku do książki o liczne polonika, nasycone ironią, balansujące na granicy baśni i horroru, po dziś dzień imponuje formą persyflażu oraz inteligentną grą, prowadzoną z oczekiwaniami widza od pierwszej do ostatniej minuty. Niejasną proweniencję gatunkową reżyser wyjaśnia w swojej autobiografii: "Nie potrafię się już bać w kinie duchów, upiorów, homunculusów. (…) człowiek poznał dużo groźniejsze strachy, toteż w moim filmie nie staram się widza nastraszyć, staram się go może tylko trochę zdziwić, zastanowić, skłonić do refleksji nad powikłaniami ludzkich losów, nad nieprzeniknionymi tajemnicami ludzkich dusz, nad magiczną wieloznacznością tej przedziwnej historii".
Opowieść o niemieckim pastorze, który wyrusza na Litwę w celu przetłumaczenia Ewangelii na język żmudzki, a odkrywa tajemniczą historię księcia zrodzonego jako owoc stosunku niedźwiedzia z kobietą, to jednocześnie transpozycja mitu wilkołaka na rodzimy grunt oraz refleksja nad dwoistością ludzkiej natury i walki, jaką Natura stacza z Kulturą. Urzekający pięknymi kadrami Stefana Matyjaszkiewicza, okraszony nastrojową muzyką Wojciecha Kilara, „Lokis” pozostaje jedną z najciekawszych prób zmierzenia się z gatunkiem horroru w Polsce.
"Lokis" Janusza Majewskiego w DKF Maciste już w czwartek, 8 kwietnia o godzinie 19:00 w kinie Regis!
Projekt dofinansowany ze środków PISF.
Kino


Po wielu trudach i miesiącach pracy i przygotowań niemożliwe stało się możliwe. 9 kwietnia polską premierą filmu Starcie Tytanów inaugurujemy nową erę kina!